Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Misio – nauczyciel o wielkim sercu

Obraz
  Misio – nauczyciel o wielkim sercu czyli nie wszystko jest takie, jak się wydaje Dawno temu, w niewielkiej szkole stojącej na skraju pachnącego lasu, uczył niezwykły nauczyciel. Był nim ogromny, spokojny pies o złocistobrązowej sierści i łagodnych oczach. Wszystkie dzieci nazywały go po prostu Misiem . Misio nigdy nie podnosił głosu. Gdy ktoś płakał – siadał obok. Gdy ktoś się złościł – nie karał od razu, lecz najpierw próbował zrozumieć, skąd bierze się ten gniew. Powtarzał często: – Każdy człowiek niesie niewidzialny plecak. Zanim go ocenimy, warto zapytać, co w nim dźwiga. Nie wszyscy rozumieli, co to znaczy. Pewnego dnia postanowił pokazać dzieciom, o co mu chodzi. Niewidzialne plecaki Na początku lekcji Misio przyniósł do klasy tyle samo plecaków, ilu było uczniów. Każdy wyglądał identycznie. – Dzisiaj każdy z was poniesie jeden z nich – powiedział. Dzieci założyły plecaki. Jedne były niemal puste. Inne okazały się tak ciężkie, że trudno było z nimi chodzić. – To niesprawied...

Noduś – Strażnik Światów i Cztery Klucze Przygody

Obraz
 Noduś – Strażnik Światów i Cztery Klucze Przygody Po ocaleniu wielu krain Noduś, odważny husky zwany Strażnikiem Światów, miał nadzieję, że choć przez chwilę odpocznie. Jednak pewnego wieczoru jego magiczny kompas zaczął świecić czterema kolorami naraz – złotym, bursztynowym, szkarłatnym i błękitnym. – To niemożliwe... – wyszeptał. – Cztery światy potrzebują pomocy jednocześnie. Na kompasie pojawił się napis: „Tylko ten, kto pozna cztery oblicza odwagi, odnajdzie Serce Wszystkich Światów.” Noduś poprawił plecak i ruszył w drogę. Rozdział I. Podróżnik, który nie bał się nieznanego Pierwszy portal zaprowadził go na pokład ogromnego sterowca płynącego wysoko ponad chmurami. W eleganckim cylindrze i fraku Noduś przypominał słynnych podróżników dawnych czasów. Sterowiec przemierzał świat, lecz nagle zatrzymał się w miejscu. – Co się stało? – zapytał kapitan. – Ludzie przestali marzyć o dalekich podróżach – odpowiedział mechanik. – Bez ciekawości świata sterowiec nie ma wiatru. Noduś sp...

Kot do specjalnych pomruczeń i pajęczynka pamięci

Obraz
  Kot do specjalnych pomruczeń i pajęczynka pamięci W pewnym starym domu, pod samym dachem, mieszkał Mruczek. Na pozór wyglądał jak zwykły dachowiec - bury w ciemne prążki. Jedynie końce łap miał białe, a i pod brodą biały krawacik. Sąsiedzi znali go jako leniwego kota, który uwielbiał wygrzewać się na parapecie, przeciągać się po drzemce i od czasu do czasu gonić za promieniami słońca. Chyba jednak wiesz, że każdy kot ma dziewięć żywotów. Mruczek tylko w jednym z nich był zwykłym kocurem. Jeden z jego żywotów wywodził się od pewnej kocicy tajemniczej kapłanki ze starożytnej krainy Fantasmagorii. W innym z żywotów był pra-, prawnuczkiem kota agenta perskich służb specjalnych. Sam Mruczek najbardziej jednak sobie cenił to życie, w którym nosił szlachetne imię Odsejlyh Orce - Kot Do Specjalnych Pomruczeń. No tak -już się domyślasz, że Mruczek był prywatnym detektywem. Całkiem zdolnym prywatnym detektywem. Nie walczył pazurami ani kłami. Jego największą supermocą było to, że potra...

Smok Lodor czyli o tym, że to, co wydaje się wadą, może stać się największą siłą

Obraz
  Smok Lodor czyli o tym, że to, co wydaje się wadą, może stać się największą siłą Dawno temu, w Chinach albo gdzieś indziej żył smok. Pan Smok. Nie był to sobie taki zwyczajny smok. Smokuś. Smoczydło. Nie był to sobie taki n o r m a l n y smok. To, co go od innych odróżniało napawało raczej wstydem, no zakłopotaniem, niż dumą. Pamiętasz przecież, że każdy szanujący się smok, gad, żmij - ryczy, pluje jadem, wali ogonem, tratuje, a przede wszystkim co? No jasne! Zionie. Ogniem rzecz jasna. Pali. Smoli. Wędzi. Piecze.   . Jedne potrafiły rozpalić ognisko. Inne topiły skały albo rozświetlały nocne niebo. A nasz smok? Pan Smok? Hm... Jakby tu... On... mroził. Kiedy próbował zionąć ogniem, z jego pyska wydobywał się delikatny biały obłoczek. Po chwili na trawie pojawiały się maleńkie kryształki lodu. Śmiały się inne smoki. Chichotały. Rechotały. — To nie smok, tylko chodząca zamrażarka! — śmiały się inne smoki. — Uważajcie, jeszcze wam zupę schłodzi! — wołały. - Lodor, po...